Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta i ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta i ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 8 kwietnia 2014
Piękny dzień na ogródku i dietetyczna szarlotka
Dzisiaj był piękny dzień. Aż pachniało wiosną. Można było usiąść na tarasie w krótkim rękawku i po prostu cieszyć się aurą. Wprawdzie porządków w ogródku jeszcze nie zdążyłam zrobić, ale i tak miło było zasiąść przy kawie i szarlotce, którą małe zręczne paluszki pomagały przygotować. Oczywiście samo ciacho zdecydowanie dietetyczne, dobre dla osób, które stosują żywienie w oparciu o indeks glikemiczny. Dzięki zastosowaniu mąki gryczanej oraz fruktozy, udało się zbić ten indeks naprawdę mocno.
Dietetyczna szarlotka
(przepis na 4 porcje)
Mus jabłeczny
- 3 jabłka
- 1/4 łyżeczki cynamonu
- 1/2 łyżki fruktozy
Ciasto
- 3/4 szklanki mąki gryczanej
- 1 żółtko
- 1/4 szklanki fruktozy
- 20-30g zimnego masła
- szczypta soli
Mąkę przesiać do miski, dodać żółtko, fruktozę i szczyptę soli. Masło pokroić w kostkę i dokładnie wymieszać z zawartością naczynia. Uformować kulkę i wstawić na pół godziny do zamrażalnika.
Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić w kostkę. Wrzucić do garnka. Dodać fruktozę i cynamon. Dusić pod przykryciem. Najlepiej żyłką ;).
W międzyczasie rozgrzać piekarnik do 180 st. C. Ciasto podzielić na dwie części (70:30%). Większą połowę ;) wyłożyć na spód foremki, na to ułożyć uduszone jabłka i dopiero na wierzch układać resztę ciasta. Można rwać palcami i wykonywać abstrakcyjne arcydzieła. Piec około 20 minut. Udekorować bitą śmietaną i zażerać.
Smacznego!
piątek, 7 marca 2014
Mini sernicznki na migdałowym spodzie
Serniki są moją miłością odkąd odkryłam przepis mojego dziadka. Sernik zrobiony według tej receptury był wilgotny, rozpływający się w ustach i przede wszystkim bez rodzynek. Tych ostatnich nie znoszę nie tylko ja, ale wszyscy w mojej rodzinie. Za to kochamy orzechy wszelkiej maści. Z podróży w rejony śródziemnomorskie nigdy nie zapominamy przywieźć co najmniej kilku kilogramów pistacji. Jednakże dzisiaj nie o pistacjach, tylko o migdałach, których też mam zawsze pod dostatkiem. Dzisiaj były eksperymenty, czyli jak zrobić spód do serniczków z migdałów. Oraz jak długo pieką się mini serniczki w formie do muffinek.
Mini serniczki na migdałowym spodzie
Spód
- 100g migdałów
- 1 białko
- 1 łyżka fruktozy/cukru
Masa serowa
- 250g twarogu
- 1/4 kostki masła
- 3 jajka
- 3/4 szklanki fruktozy/ 1 szklanka cukru
Migdały wrzucamy do malaksera / food processora/ blendera (w zależności co akurat mamy w domu) i mielimy na drobno. Białko ubijamy na sztywną pianę. Cukier/fruktozę wsypujemy do migdałów i delikatnie mieszamy z pianą z białka. Przekładamy do foremek.
Żółtka z jajek ucieramy z cukrem/fruktozą. Dodajemy masło i dalej ucieramy. Miksturę mieszamy z twarogiem. I zapamiętać - nie wyjadamy! Białka ubijamy na sztywną pianę. I delikatnie dodajemy do masy twarogowej.Uwaga! Jeśli uważamy, że masa jest zbyt płynna możemy dodać łyżkę kaszy mannej. Całość wykładamy na migdałowy spód. Jeśli jeszcze nie nagrzaliśmy piekarnika, to teraz jest najwyższy czas. Ustawiamy grzanie na 180 st C. Gdy już piekarnik jest odpowiednio gorący, wsuwamy do niego nasze serniczki i czekamy około 20-25 minut.
Smacznego!
środa, 18 sierpnia 2010
Żytnio kukurydziane ciasteczka z borówkami
Od czasu do czasu tak sobie myślę, że niemożliwością jest wychować dzieci bez słodyczy. Ale które słodycze są dobre dla dzieci? Teoretycznie można powiedzieć, że najlepsze są batoniki musli bądź herbatniki. Aczkolwiek tak naprawdę niewiadomo ile w nich chemii siedzi. Dlatego też od czasu do czasu napada mnie na zrobienie zdrowych słodyczy, które szybciej znikają z talerza niż czekoladowe batoniki.

Żytnio kukurydziane ciasteczka z borówkami amerykańskimi
- opakowanie (150g) otrąb żytnich
- dwie garści pokruszonych płatków kukurydzianych
- pół kostki masła
- pół szklanki mąki
- łyżka cukru
- 2 jajka
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 szkl. mleka
- garść borówek amerykańskich
Rozpuszczamy masło, wsypujemy otręby, płatki i cukier, a następnie prażymy aż do rozpuszczenia cukru (kilka minut). Dosypujemy mąkę, proszek do pieczenia,jajka i mieszamy. Dolewamy mleko w razie konieczności (ciasteczka muszą się dobrze lepić). Dorzucamy borówki. Formujemy ciasteczka i pieczemy w 200 st. C przez 10-15 minut.
Smacznego!

Żytnio kukurydziane ciasteczka z borówkami amerykańskimi
- opakowanie (150g) otrąb żytnich
- dwie garści pokruszonych płatków kukurydzianych
- pół kostki masła
- pół szklanki mąki
- łyżka cukru
- 2 jajka
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 szkl. mleka
- garść borówek amerykańskich
Rozpuszczamy masło, wsypujemy otręby, płatki i cukier, a następnie prażymy aż do rozpuszczenia cukru (kilka minut). Dosypujemy mąkę, proszek do pieczenia,jajka i mieszamy. Dolewamy mleko w razie konieczności (ciasteczka muszą się dobrze lepić). Dorzucamy borówki. Formujemy ciasteczka i pieczemy w 200 st. C przez 10-15 minut.
Smacznego!
Etykiety:
Ciasta i ciasteczka,
Gotowanie,
Łatwe,
Na słodko,
Szybkie
poniedziałek, 16 sierpnia 2010
Muffinki morelowo imbirowe i pochwała zmywarki

Odkąd posiadam cudowne urządzenie zwane zmywarką, nie wyobrażam sobie bez niego życia. Gdy byłam zmuszona przez miesiąc wakacji myć ręcznie, to brudy piętrzyły się w misce. Nie chciało mi się nawet gotować. Już wiem czemu ludzie w dawnych czasach jedli z jednej miski. Bo zmywanie jest koszmarem. Wynalazca zmywarki powinien dostać Nobla. Teraz, po powrocie do domu zaczęłam nawet częściej kombinować co do przysłowiowego gara dzisiaj włożę i to w sensie kombinacji smakowych, a nie finansowych. I to wszystko zasługa tego mebla w kuchni, który ułatwia mi życie na codzień (a dom z dwójką prawie rocznych dzieci nie jest wcale taki łatwy do ogarnięcia). I dlatego na cześć zmywarki dzisiaj upiekłam muffinki morelowo imbirowe.

Muffinki morelowo imbirowe
- 2 szklanki mąki
- 2/3 szkl. cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- opakowanie cukru waniliowego
- pół łyżeczki cynamonu
- szczypta soli
- 1 szkl. mleka
- 100g roztopionego, sklarowanego i schłodzonego masła
- 1 jajko
- 8 moreli
- 1 płaska łyżeczka startego świeżego imbiru
Suche składniki mieszamy w jednej misce, mokre w drugiej i następnie łączymy zawartość obu misek mieszając je łyżką. Morele kroimy w kostkę, dodajemy je razem z imbirem do ciasta i znowu mieszamy. Przekładamy ciasto do foremek i pieczemy w 200 stopniach C przez około 20 minut.
Smacznego!
Etykiety:
Ciasta i ciasteczka,
Gotowanie,
Na słodko
wtorek, 22 czerwca 2010
Tarta owocowa
Przepis na tę tartę miałam wrzucić znacznie wcześniej, jednakże obiecałam sobie, że nie będę wstawiać postów bez zdjęć. Niestety nie zdążyłam jej sfotografować, zniknęła w oka mgnieniu. Pan Domu stwierdził, że to najlepsze ciasto, oprócz tortu, który mu zrobiłam na urodziny, jakie kiedykolwiek jadł. A on nie lubi słodyczy. A przepis na nią jest naprawdę prosty.

Tarta z owocami
ciasto:
- 2 szklanki mąki
- 200g margaryny bądź masła
- niepełna szklanka cukru
- 1 jajko
- szczypta soli
- kilka kropel ekstraktu waniliowego
wypełnienie:
- budyń waniliowy
- dowolne owoce jagodowe
Wszystkie składniki na ciasto łączymy ze sobą. Musimy tylko pamiętać, żeby masło było zimne. Szybko zagniatamy, formujemy kulę, owijamy folią i wsadzamy na 30 minut do zamrażalnika. W międzyczasie przygotowujemy budyń i odstawiamy, żeby przestygł.
Ciastem wypełniamy formę do tarty tak, aby na jej brzegach powstała zakładka i nakłuwamy widelcem. Wykładamy na nie budyń oraz układamy owoce. Pieczemy w dobrze nagrzanym do 200 st. C piekarniku około 30 minut*.
Smacznego!
P.S. Czas ten jest dla piekarnika z termoobiegiem. W piekarnikach bez tego należy wydłużyć czas o jakieś 10 minut.
P.S2. Tym razem zdążyłam zrobić tylko jedno zdjęcie

Tarta z owocami
ciasto:
- 2 szklanki mąki
- 200g margaryny bądź masła
- niepełna szklanka cukru
- 1 jajko
- szczypta soli
- kilka kropel ekstraktu waniliowego
wypełnienie:
- budyń waniliowy
- dowolne owoce jagodowe
Wszystkie składniki na ciasto łączymy ze sobą. Musimy tylko pamiętać, żeby masło było zimne. Szybko zagniatamy, formujemy kulę, owijamy folią i wsadzamy na 30 minut do zamrażalnika. W międzyczasie przygotowujemy budyń i odstawiamy, żeby przestygł.
Ciastem wypełniamy formę do tarty tak, aby na jej brzegach powstała zakładka i nakłuwamy widelcem. Wykładamy na nie budyń oraz układamy owoce. Pieczemy w dobrze nagrzanym do 200 st. C piekarniku około 30 minut*.
Smacznego!
P.S. Czas ten jest dla piekarnika z termoobiegiem. W piekarnikach bez tego należy wydłużyć czas o jakieś 10 minut.
P.S2. Tym razem zdążyłam zrobić tylko jedno zdjęcie
Etykiety:
Ciasta i ciasteczka,
Gotowanie,
Łatwe,
Na słodko
poniedziałek, 21 czerwca 2010
Smak dzieciństwa zaklęty w maślanych bułeczkach
Od kilku lat staram się uchwycić smak zapamiętany z dzieciństwa. Smak bułeczek mojej prababci, które piekła dla dzieciarni. Zdaję sobie sprawę, że nigdy nie wyjdzie mi on idealnie taki, jak go sobie zapamiętałam, gdyż prababcia piekła je w piecu węglowym. Przepis na nie był jej tajemnicą. Nawet większą niż to, gdzie trzyma gąsior z winem porzeczkowym. Niestety nie przekazała go nikomu z rodziny. Nie zdążyła. Ale nie przeszkadza mi to w poszukiwaniach tego jednego, jedynego, idealnego przepisu.
Dzisiaj także go poszukiwałam. Wprawdzie tego wyidealizowanego smaku nie uzyskałam, ale te wyszły też bardzo dobrze.

Maślane bułeczki z budyniem i truskawkami
- szklanka ciepłego mleka
- 2 łyżki masła
- 1 jajko
- 1 czubata łyżka cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 3 szklanki mąki
- 1 i 1/2 łyżeczki suchych drożdży bądź 3-4 dag świeżych
Wsypujemy drożdże do ciepłego mleka i odstawiamy na kilka minut, aż zaczną tworzyć się pęcherzyki. Masło trzeba rozpuścić i dodać razem z mlekiem i drożdżami do pozostałych składników. Wyrobić na miękkie, gładkie ciasto, przykryć miskę i zostawić do wyrośnięcia na około półtorej godziny.
Formujemy kule, rozpłaszczamy je i robimy wgłębienia, do których wkładamy nadzienie. W naszym przypadku jest to budyń i truskawki.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Brzegi bułeczek posmarować jajkiem wymieszanym z wodą (ok. łyżeczki) i odstawić do wyrośnięcia na około 30 minut.
Piec 12-18 minut.
Smacznego.
Dzisiaj także go poszukiwałam. Wprawdzie tego wyidealizowanego smaku nie uzyskałam, ale te wyszły też bardzo dobrze.

Maślane bułeczki z budyniem i truskawkami
- szklanka ciepłego mleka
- 2 łyżki masła
- 1 jajko
- 1 czubata łyżka cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 3 szklanki mąki
- 1 i 1/2 łyżeczki suchych drożdży bądź 3-4 dag świeżych
Wsypujemy drożdże do ciepłego mleka i odstawiamy na kilka minut, aż zaczną tworzyć się pęcherzyki. Masło trzeba rozpuścić i dodać razem z mlekiem i drożdżami do pozostałych składników. Wyrobić na miękkie, gładkie ciasto, przykryć miskę i zostawić do wyrośnięcia na około półtorej godziny.
Formujemy kule, rozpłaszczamy je i robimy wgłębienia, do których wkładamy nadzienie. W naszym przypadku jest to budyń i truskawki.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Brzegi bułeczek posmarować jajkiem wymieszanym z wodą (ok. łyżeczki) i odstawić do wyrośnięcia na około 30 minut.
Piec 12-18 minut.
Smacznego.
Etykiety:
Ciasta i ciasteczka,
Gotowanie,
Na słodko
Subskrybuj:
Posty (Atom)

